Aktualizacja włosów [listopad 2013]

by - wtorek, grudnia 10, 2013

Witam i o zdrowie pytam :)

Obiecana aktualizacja moich kudełków. Jeśli ktoś pamięta to w październikowej aktualizacji wrzuciłam zdjęcie od tyłu z fleszem, gdzie włosy wyglądały na zdrowe - zaznaczyłam wtedy, że są z fleszem, a oznacza to, że będą wyglądały lepiej niż powinny. 
Pod koniec listopada zrobiłam sobie zdjęcie włosów w sklepie gdzie pracuję, w lustrze przy sztucznym oświetleniu. Myślę, że następne zdjęcia będzie robił mi już brat, ale w sumie nie wiem jak to wyjdzie, bo kiedy przyjeżdżam z pracy światło jest już do kitu i można robić już tylko z fleszem, aby cokolwiek było widać. No cóż...zobaczymy.
  • Widać leciutki połysk, ale w dziennym świetle mają już niezły naturalny połysk - gdy będą zdrowsze będą wyglądały na pewno jeszcze lepiej ;)
  • Niestety na całej długości wciąż zmagam się z odstawaniem krótszych włosów - to niemal zawsze była moja zmora - odstają nawet te zdrowe (sprawdzałam ;) ). Mam nadzieję, że za kilka miesięcy uda mi się to zwalczyć.
  • Choć przycinałam końce nie są one równiutkie jak pod linijkę - może gdyby były dłuższe byłoby łatwiej je wyrównać ;)
  • Nie udało mi się ich olejować tak często jak sobie założyłam - złożyło się na to kilka nieciekawych zdarzeń i w ogóle ostatnio wszystko jest do kitu - mam nadzieję że nowy rok będzie lepszy.
  • Kozieradkę wtarłam kilka dni pod rząd na początku listopada i później przestałam z w/w zdarzeń. 
  • Nie, nie piłam znów siemienia. Ciągle zapominam parzyć :/
  • Maski nakładałam dosyć często - co drugie mycie.
  • Ostatnio rzadziej używam suszarki - tylko kiedy myje głowę rano (czyli coraz rzadziej). Myję na ogół wieczorem i schną sobie same. 
  • Wiążę/spinam/zaplatam/"opaskuję" włosy na noc.
  • Ostatnio dosyć często robię z włosów kok z użyciem wypełniacza.
  • Na razie się nie elektryzują.
  • Śpię na jaśku z satynową? (śliską) poszewką, która kupiłam za kosmiczną cenę 2,50zł ;)
  • Odrost coraz większy...przez co włosy mimo iż świeżo umyte wyglądają jak tłuste :/


Włosy w listopadzie
 

Czego używałam?

SZAMPONY
Timotei, Intensywna Odbudowa - fajna konsystencja, dobrze się pieni (wystarcza nieduża ilość), oczyszcza włosy. Na razie za mało razy użyty, aby sprawdzić czy rzeczywiście coś daje czy to po prostu zwykły szampon. W grudniu go odstawiam (wraz z odżywką z tej serii) i wykończę inne. Może jako duet coś zdziałają?
Timotei, Wymarzona Objętość - no nie przesadzajmy z ta objętością ;) Coś tam daje, ale na pewno nie żadne spektakularne efekty. zapach ma jednak boski - uwielbiam takie "świeże" cytrusowe zapachy.
BabyDream, z rumiankiem (z Kamille, czyli ze mną ;) ) - mam go już któryś miesiąc i mimo dosyć często stosowania dna nie widać ;)
DeBa, odżywczo-rewitalizujący - zapach przeze mnie uwielbiany (mmm), cena również niska, choć za pierwszym myciem dosyć słabo się pieni, ale ja już wiem jak go używać ;) Zostało mi chyba jeszcze z pól butelki pomimo częstego używania. Zauważyłyście, że w Biedrze pojawił się na stałym asortymencie?

ODŻYWKI
Nie bić za brak zdjęć! *auć* ;) 
Garnier Ultra Doux, z olejkiem awodako i masłem karite - moje włosy polubiły ją, ale nie jakoś spektakularnie. Hmm może kiedyś znów dam jej szansę. Na ten moment zużyte opakowanie wylądowało w koszu.
Garnier Fructis, Goodbye Damage - zapach ma rzeczywiście obłędny, ale moje włosy jednego dnia ją kochały a następnego nienawidziły. Nie mam pojęcia dlaczego. Wczoraj wrzuciłam do pudełka od denka, bo się skończyła. 

 Lubię ten spray i sądzę, że na pewno ze mną zostanie na dłużej. Czytałam również wiele dobrego o jego złotej siostrze. Jest bardzo wydajny i starcza na kilka dobrych miesięcy, a jeśli trafi się na promocję (która jest teraz w Rossmannie) to warto kupić, jeśli lubicie tego typu preparaty.

MASKI
Garnier Fructis, Goodbye Damage - podobnie jak z odżywką. Raz włosy kochały, raz "płakały". Choć ostatnio nawet się polubiły. Tak się zastanawiam czy to nie dlatego, że gdyby były bardziej zniszczone to po prostu im nie służyły te produkty i tyle. Raczej nie kupię ponownie. Niebawem dobije dna - wydajna jest więc to na plus (na moje włosy do łopatek).
Kallos Latte - na razie użyta solo była może ze 2 razy od czasu kupna. Ostatnio używałam jej do robienia maseczek z miodu - fajnie się wówczas sprawuje :) Mam zamiar używać jej również solo (w zapasach czeka wielka litrowa butla).
L'biotica, Biovax, intensywna regenerująca maseczka (keratyna + jedwab) - im częściej używana tym lepiej działa na włosy. Jestem ciekawa jak będzie sprawować się jej siostra, którą zakupiłam pod koniec listopada.

SERA
Garnier Fructis, Goodbye Damage - przyjemnie pachnie, jest wydajne, ale co z działaniem? Jakoś tam chroni włosy, ale na pewno nie scala rozdwojonych końcówek (w końcu nic tego nie zrobi).
L'biotica, Biovax, serum A+E - uwielbiam je i uważam, że to jedno z najlepszych serów do włosów ever ;) Na promocjach można je zdobyć za 6-7zł.
Joanna, ArganOil, jedwabisty eliksir - połowa opakowania już za mną (na zdjęciu nie widać, bo opakowanie pod innym kątem). Działanie podobne jak serum od Garniera - z tym że zapach już gorszy, ale mimo to jest fajne i również wydajne, starcza na kilka miesięcy.

OLEJKI
Green Pharmacy, olejek łopianowy z czerwoną papryką - wciąż nie wiem czy coś daje, bo za rzadko używam, ale aplikuje się przyjemnie (podgrzany jest fajny) :)
Alterra, olejek z migdałem i papają - uwielbiam za zapach i to jak nawilża mi skórę po kąpieli. Na włosach również daje radę i kiedy trzymam ten olejek na włosach to wokół mnie unosi się przyjemny zapach :) Zostało mi 1/3 buteleczki, a druga już czeka w zapasach ;)


 Suchy szampon Batiste (Tropical) - świetny odświeżacz włosów. Minusem może być jedynie to, że zostawia białawy "szron" na włosach, ale mnie na razie to nie przeszkadza. szkoda, że nie ma go stacjonarnie u mnie w Zduńskiej, no ale mówi się trudno.

 Pianka Wellaflex od Wella, 2-dniowa objętość - jak pisałam kiedyś tam moje włosy szybko się przetłuszczają, więc czasami używam pianki aby opóźnić to przetłuszczanie - i czasami to działa - czasami nie. Kiedyś używałam jej na całości, teraz robię to bardzo rzadko - jeśli już to na jakieś wyjście kiedy chcę je jakoś ułożyć.




W grudniu chciałabym:

  • znów olejować częściej włosy,
  • wcierać coś w skórę głowy - kozieradkę lub wodę brzozową,
  • szukać kolejnych fryzurek albo samej coś "stworzyć".

Myślę też nad zmianą koloru - zastanawiam się po co ja je rozjaśniałam? :/ Zrobiłam im tylko krzywdę. Najgorsze jest to, że w domu wszystkim podobam się w jasnych, a mnie znów wydaje się, że najlepiej w średnim ciepłym brązie. Doradzicie coś?



Jutro znowu cały dzień w pracy - oby tylko klientów było dużo bo inaczej wynudzę się tam na śmierć ;)

P.S. Chcielibyście zobaczyć moją pracę na kreatywny konkurs u Esy, floresy, fantasmagorie? który się co prawda skończył i nie udało mi się wygrać, ale i tak zastanawiam się nad publikacją (w końcu to część mojego życia)m ale nie wiem czy to was zaciekawi?



You May Also Like

1 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (13) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (192) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (37) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (68) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (293) nail design (41) nail stamping (11) nail tutorial (3) nailart (10) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (4) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (308) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (154) stemplowanie (35) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)