Shera-Jade czyli lakier do paznokci od DECODERM

by - piątek, listopada 21, 2014

Witajcie w ten piątkowy wieczór. :) Ten tydzień był dla mnie męczący: przeziębienie które mnie dopadło kompletnie pozbawiło mnie sił a na dodatek poprawiałam pracę magisterską wypatrując każdego małego błędu aż dostawałam oczopląsu. ;) Ale już ze zdrowiem jest lepiej choć całkowicie jeszcze mi nie przeszło a i praca w końcu zaliczona. Uff. Następny weekend też będę mieć zabiegany ale w tygodniu na pewno pojawią się jakieś posty. Regularność z poprzednich dwóch tygodni nieco spadła, ale jak tylko się obronię znów będzie lepiej i czasu więcej. :)
Dziś natomiast zapraszam was na recenzję i swatche lakieru, który otrzymałam na październikowym spotkaniu blogerek łódzkich od firmy DECODERM.


 Jak wiecie (lub nie ;)) uwielbiam lakiery do paznokci, choć w moich zbiorach znajdują się raczej te z niższej półki cenowej, ale kiedy jakiś wygram lub dostanę to cieszę się jak głupia. :D
To co jednak zauważyłam, im dłużej bloguje i im więcej zdjęć robię, to, że lakiery jak i w sumie całą kolorówkę ciężko się fotografuje. A to światło przekłamie kolor, a to znów tło. Czasem trzeba pomóc sobie programem graficznym a czasem i to nie do końca pomoże. Będę się jednak tak starała robić zdjęcia (wciąż znajduję nowe funkcje w aparacie) aby jak najlepiej oddać kolor/odcień/barwę.


Lakiery Decoderm zamknięte są w czarnych kartonikach, a ich cena wynosi ok. 25 złotych. Można je kupić w niektórych salonach fryzjersko-kosmetycznych lub na stronach internetowych. Szukając tłumaczenia koloru (jade to oczywiście jadeit, ale shera nie mogłam przetłumaczyć) znalazłam kilka sklepów internetowych z ich kosmetykami.


Lakiery te powinny szybko schnąć, dobrze trzymać się płytki paznokcia a pędzelek nie sprawiać nam kłopotu podczas nakładania lakieru. Wskazane jest aby nakładać dwie warstwy.


Mój odcień to Shera-Jade 11. na jednej ze stron znalazłam taki oto swatch (ta kulka poniżej) tego konkretnego odcienia. Jednak patrząc na lakier w butelce i to jak wyglądał w dzień na paznokciach mogę stwierdzić, że jest jaśniejszy niż na swatchu z Internetu.

Buteleczka jest przezroczysta i spłaszczona od góry i dołu. ;) Znajduje się w niej 5 ml produktu, czyli nie za dużo. Jeśli znacie mini lakiery od Virtuala to właśnie ten ma taką samą pojemność. 
Nakrętka bardzo mi się podoba - jest z matowego gumo(?)-plastiku i dobrze się ją odkręca i zakręca. Jeśli zaś chodzi o pędzelek to jest średniej grubości, trochę jak w lakierach MySecret - jest ciut węższy ale za to dłuższy. Dobrze operuje się nim podczas malowania i rzadko wychodzi się nim na skórki jeśli mamy w miarę opanowaną sztukę nakładania lakieru.


Jeśli chodzi o ilość nakładanych warstw to przy krótkich paznokciach może wystarczyć i jedna, jednak dwie w moim przypadku to minimum i w przypadku tego lakieru wystarczająca ilość.
Schnie dosyć szybko. Z dwoma warstwami już po godzinie mogłam iść myć głowę i paznokcie się nie uszkodziły. 


Na moich paznokciach bez topu wytrzymuje 2 dni, na trzeci dzień końcówki lekko się ścierają. Z topem wytrzymuje dłużej. 
Bardzo ładnie błyszczy nawet bez topu. Wygląda przy tym jakoś tak...elegancko. ;)



Jeśli zaś chodzi o kolor to jest to taka stonowana nieco pastelowa zieleń. Miętowy jadeit? Coś w tym stylu. 


Zmywanie bezproblemowe. Może delikatnie zabarwić płytkę (nie na długo jednak), ale praktycznie każdy ciemniejszy i kolorowy lakier to robi.









Lakier jest całkiem ładny, choć odcień nie każdemu przypadnie do gustu i nie każdemu będzie pasować. Ciężko go też sfotografować aby oddać jego idealny odcień. Minusem może być mała pojemność (ale jednych będzie to plus - dla innych minus) i dostępność. Cena...tu już każdy indywidualnie musi się wypowiedzieć czy jest wysoka czy niska. Jedni kupują lakiery za mniej niż 10 złotych i też są z nich zadowoleni (jak ja) - inni zaś wolą te droższe.


Jak wam się podoba? 

You May Also Like

7 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (13) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (192) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (38) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (70) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (293) nail design (41) nail stamping (11) nail tutorial (3) nailart (10) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (4) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (309) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (154) stemplowanie (35) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)