Eveline: baza silikonowa pod podkład Art Scenic

by - poniedziałek, kwietnia 27, 2015

Cześć! Przez weekend nic nie dodałam, ale teraz trzeba to naprawić. ;) Na początek nowego tygodnia recenzja bazy silikonowej od Eveline, która kupiłam jakiś czas temu na jakiejś promocji. Mam na wykończeniu jeszcze bazę z Bell ale jest totalnym średniakiem i nie bardzo mam co o niej napisać, więc tylko rzucę kilka słów w denku. ;)


Bazy pod podkład mają różne zastosowania. jedne są wygładzające, inne matujące, inne kryją zaczerwienienia i wiele innych. Ta którą dziś opisuję jest wygładzająco-matująca.
Ale silikonowa...
O jejku, pewnie zapycha! Pomyśli ktoś. O matko - musi być okropna w nakładaniu. Doda ktoś drugi. A jak jest w rzeczywistości?


Według producenta baza jest "kosmetyczną tkaniną" cokolwiek to znaczy. ;) Polecany do cery normalnej i mieszanej, a tą drugą posiadam ja we własnej osobie. ;)


Opakowanie to plastikowa wygodna tubka przypominająca większość fluidów, podkładów, kremów. Czarny miękki (ale nie za miękki, że aż nam przecieka przez palce) plastik i "złote" oraz hm beżowe litery. nakrętka wygodnie się odkręca i zakręca, dozowanie produktu też nie sprawia problemów.
Jej koszt to ok. 22 złotych za 30 ml.


Opinie na jej temat są różne. Niektórzy piszą, że w nowym kosmetyku wytrąca się od razu woda. Inni, że to totalna porażka i szkoda pieniędzy. 
Co człowiek, to opinia. Więc i ja dodam swoje 3 grosze.

Produkt ma konsystencję żelowo-silikonową, którą bardzo przyjemnie rozprowadza się po twarzy. Wystarczy mała ilość aby pokryć całą twarz. Twarz po niej jest taka wygładzona, bardzo przyjemna w dotyku.

Zapach...ja nie czuję żadnego.

Delikatnie wygładza moje pory przez co makijaż wygląda schludniej niż bez jej użycia, ale strasznie ciężko było mi to uchwycić na zdjęciach - nie było na nich żadnej różnicy, więc dałam sobie spokój.
Nie zauważyłam zapchania skóry, a mam problematyczna, ot co. Może gdybym używała codziennie...kto wie?
Ani nie nawilża ani nie wysusza, ale w końcu nie takie jej zadanie.

Jak z matowieniem? Cóż...przedłuża trochę mat na twarzy, ale nie jakoś mocno. Góra 2 godziny matu dłużej w strefie T, w zależności od podkładu jaki nałożę. Na pewno nie jest to super zadowalający efekt, ale jakiś jest. 
Czy kupię ponownie?
...
Nie wiem, może. Zastanowię się. ;)



Używał ktoś?

You May Also Like

4 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (13) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (193) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (38) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (73) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (294) nail design (41) nail stamping (12) nail tutorial (3) nailart (10) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (4) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (311) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (155) stemplowanie (36) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)