Zapach pitaji...

by - środa, kwietnia 01, 2015

Cześć! Wiecie co to pitaja? Nie? No to wyjaśniam, że to inna nazwa smoczego owocu. ;) A dziś recenzja wosku o takiej właśnie nazwie. :)
Jedliście pitaję? Ja niestety nie, choć w sumie by spróbowała. ;)


Ten jak i jeszcze dwa inne woski Yankee Candle otrzymałam w ramach małego testu od Drogerii Cytrynowa. W TYM poście pokazywałam wam całą paczuszkę, zaś TUTAJ opisywałam wosk Pink Hibiscus a TUTAJ Strawberry Buttercream.


Woski Yankee Candle są w kształcie tart, czyli tych "amerykańskich" ciast. Średnica wosku: 5,8 cm. Wysokość: 1,6 cm. Waga: 22 g. Wydajność jednej porcji zapachowej to około 8 godzin palenia.
Wosk Pink Dragon Friut ma uroczy różowy kolor, aż chciałoby się go zjeść niczym landrynka. ;)


Na stronie sklepu znajdziemy taki opis tegoż wosku:
Słodki, dojrzały i egzotyczny owoc pitaya przeniesie Cię na rajską wyspę - do Ciebie należy decyzja, czy będzie to wyspa bezludna, czy taka - na której spędzisz wakacje z przyjaciółmi... Owoców starczy dla każdego! 
Słodki smoczy owoc. Cytrusowa nuta.
Brzmi świetnie, prawda? :) Miło by było wyjechać daleko, nad egzotyczne morze, gdzie moglibyśmy jeść soczyste słodkie owoce, popijać drinki z palemkami i nie martwić się o nic więcej jak o przyjemności, które nas tam czekają....
A wakacje coraz bliżej. ;)


Dopóki nie znalazłam na stronie sklepu wzmianki o cytrynowej nucie zastanawiałam się co takiego znajomego czuję w zapachu palonego wosku. Pitaję na oczy widziałam wyłącznie w Internecie, więc skąd ten znajomy zapach. taki delikatny, a jednak wyczuwalny...


Wosk nie pachnie typowo soczyście owocowo, przynajmniej dla mnie. Soczyste owoce kojarzą mi się z pomarańczami, mango, arbuzem, ten zapach do nich nie należy. 
A mimo to bardzo mi się podoba. Choć jeśli zbyt długo go palę potrafi przyprawić o ból głowy z uwagi na swój mocno intensywny zapach. 
Nie jest też tak słodki jak Pink Hibiscus, ma intensywniejszy zapach. Żałuję że nie mam dostępu d pitaji aby porównać zapachy... ;)


Paliliście ten wosk? A może nie kręcą was woski, kominki i domowa aromaterapia? ;)


You May Also Like

8 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (13) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (192) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (38) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (70) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (293) nail design (41) nail stamping (11) nail tutorial (3) nailart (10) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (4) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (309) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (154) stemplowanie (35) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)