Sophin 220, czyli nie do końca określony brąz z drobinkami

by - piątek, stycznia 08, 2016

Od dawna nie było nowego postu, co? ;) Żartuję. ;) Dziś na tapecie kolejna recenzja lakieru Sophin. Ostatnio pisałam o przepięknym srebrnym holo TUTAJ a dziś o nieco dziwnym, nie d końca określonym, ale przez to ciekawym lakierze. :)


Powiem wam, że miałam małe problemy ze sfotografowaniem tego lakieru (a właściwie koloru), po małych poprawkach w programie udało mi się niemalże pokazać na zdjęciach jego rzeczywisty kolor (oczywiście wasze ustawienia monitora mogą być inne).
Być może w świetle dziennym udałoby mi się bardziej złapać jego piękno, niestety w dniu i dzień po malowaniu nie było ładnego światła dziennego.


Marka: Sophin Cosmetics
Seria: 
Numer i nazwa: 220
Pojemność: 12 ml
Cena: ok. 25 zł (?)
Rodzaj: kremowy, lekko chromowy
Pędzelek: długi, prosty, cienki
Kolor: ciemny brąz z drobinkami
Krycie: 3 cienkie warstwy

Lakiery marki Sophin nie zawierają szkodliwych substancji, dzięki czemu nasze paznokcie nie niszczą się tak bardzo, nawet jeśli nie używamy dodatkowo odżywek czy baz pod lakiery.


Pędzelki są szerokie i płaskie, ale wygodnie się nimi maluje. Buteleczki są duże i wygodne a matowa nakrętka wygodna w użyciu, nie ślizga się między palcami. 

W przypadku tego koloru pigmentacja jest ciut słabsza niż u jego holo-brata. Potrzebowałam 3 cienkich warstw aby nie było prześwitów. Ale! lakiery schną tak szybko, że nie było to większym problemem. Na zdjęciach nie ma ani grama topu, sam lakier. Całość schła może z 15 minut (3 warstwy!) tak na mur-beton. ;) 


Kolor dosyć oryginalny. W dosyć ciemnym brązie zatopiono mnóstwo kolorowych drobinek. Nie mam aparatu przystosowanego do zdjęć makro (może kiedyś ;)), ale widać w nim niebieskie i pomarańczowe drobinki. 


Lakier zastyga na taki prawie błysk. Nie jest to błysk jak np. topu Seche Vite, ale nie jest to też pół-mat. Taki trochę chromowany błysk. 


Lakier nosiłam chyba 4 dni (bez wzorku!) i w dniu zmywania nie było żadnych odprysków czy starcia końcówek. 

Całkiem interesujący kolor, który dobrze wygląda solo, ale będzie też ładnym dopełnieniem różnych stylizacji.







Stwierdziłam, że spróbuję go nałożyć na czarny lakier by zobaczyć jak będzie się prezentował. A że dotarły do mnie nowe tasiemki chevron to wykorzystałam i je. Pierwsza próba ich użycia nie wyszła tak idealnie jakbym chciała, ale na pewno je opanuję. ;)










Jak Wam się widzi taki kolor?

You May Also Like

26 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (12) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (192) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (37) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (67) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (293) nail design (41) nail stamping (11) nail tutorial (3) nailart (9) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (3) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (24) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (308) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (154) stemplowanie (35) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)