Pastelowy pięknotek, czyli Rimmel 860 Bestival Blue

by - sobota, lutego 27, 2016

Dzisiejszego dnia mam dla Was recenzję lakieru, który jest śliczny i wpasowuje się w zbliżający się wiosenny klimat, w dodatku jest to kolor który zbliżony jest do odcienia Serenity, a który jest jednym z kolorów tego roku ogłoszonym przez Pantone. fankom pasteli powinien przypaść do gustu. :)


Lakier zeswatchowany jeszcze na kwadratach, ale jak wiecie u mnie często kształt paznokci się zmienia. Z tego co zauważyłam to jestem jedną z niewielu blogerek paznokciowych które tak często zmieniają kształt paznokci. ;)


Marka: Rimmel
Seria: by Rita Ora
Numer i nazwa: 860 Bestival Blue
Pojemność: 8 ml
Cena: ok. 11 zł
Rodzaj: kremowy
Pędzelek: szeroki, ścięty na pół-okrągło
Kolor: blady błękit kobaltowy
Krycie: 2 cienkie warstwy
Dostępność: Rossmann, Drogerie Natura, Hebe, inne drogerie i sklepy internetowe


Serię by Rita Ora dzielę na dwie: starsza i nowszą wersję. Ta starsza była słabsza jakościowo, ta nowsza jest zdecydowanie lepsza. 


Lakier schnie dosyć szybko, nie pozostawia smug a szeroki zaokrąglony pędzelek pozwala mi na pomalowanie paznokci (oprócz kciuka) jednym pociągnięciem. Oczywiście przy zachowaniu dużej ostrożności. ;)

Konsystencja nie jest ani zbyt lejąca ani zbyt gęsta, w sumie to całkiem niezła. Lakier zasycha na błyszczący krem. Nie jest to może błysk niczym w lakierach hybrydowych, ale całkiem przyzwoity. 


Kolor 860 Bestival Blue (podejrzewam, że słowo "besival" ma nawiązywać do "festival") kojarzy się z łagodnością i spokojem. Zdecydowanie delikatny, pastelowy, idealny dla fanek niebieskości i pasteli. 
To blady błękit kobaltowy. Niby niebieski, ale na paznokciach ukazuje oblicze, które ciężko określić. Jakby z odrobiną fioletu, ale nie do końca. Jak wygląda na Waszych monitorach?


Trwałość nie najgorsza. Bez topu dwa dni bez startych końcówek (nawet lepiej niż w czerwieni Glaston-Berry - recenzja-klik), natomiast z topem wytrzymuje 4-5 dni.
Lakier nie odpryskuje, nie bąbluje, choć może nieco nierówno się nałożyć (jak to przy kremach bywa). Przy grubszej warstwie wystarczy jedna do pokrycia całej płytki bez prześwitów - ja jednak zawsze maluje dwie cieńsze.


Podsumowując, jest to kolor dla fanek pasteli i błękitów. Nie do końca błękit, który pięknie wygląda nawet na bladych dłoniach. Trwałość, czas schnięcia czy nakładanie oceniam na dobry plus. ;)




Lubicie takie kolory? :)

You May Also Like

15 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (13) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (193) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (38) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (73) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (294) nail design (41) nail stamping (12) nail tutorial (3) nailart (10) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (4) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (311) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (155) stemplowanie (36) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)