3 nowe tusze od Delia Cosmetics: Argan, Keratin i Collagen Lash

by - środa, października 05, 2016

Jakiś czas temu otrzymałam trzy tusze do rzęs marki Delia Cosmetics. Nowości z dodatkiem kolagenu, keratyny i olejku arganowego. Nie jest to pierwsza marka, która wpadła na ten pomysł, ale zawsze miło jest wypróbować coś takiego i sprawdzić efekty. Tym bardziej, że wciąż szukałam swojego ideału-ideału. ;) Jest kilka tuszy które bardzo lubię ale zawsze czegoś im brakuje. Jak spisały się te?


Tusze przybyły do mnie w uroczym opakowaniu. Kiedy kosmetyki przychodzą tak zapakowane od razu buzia się uśmiecha i jest się jeszcze bardziej ciekawym co znajdzie się w środku, tym bardziej, że zawartość była dla mnie tajemnicą.



Na wstępnie muszę przypomnieć wam o tym jakie są moje rzęsy. Otóż z natury są proste i nawet zalotki pomagają mi je zakręcić tylko na trochę (tak, nawet już z tuszem, po prostu po pewnym czasie się prostują). Są dosyć długie i ich gęstość określiłabym jako średnią choć chwilowo przez przesilenie jesienne trochę ich zgubiłam (tak jak i włosów z głowy :p). Rzęsy u nasady mam jasne, niemal siwe, zaś ich końcówki są ciemnie - taki żart natury. Jeśli nie zrobię im henny to niestety żaden tusz nie pomaluje mi rzęs u nasady - nie ważne jak dobra będzie szczoteczka przez co patrząc od góry ma się wrażenie, że rzęsy są niedomalowane i jakby trochę latały w powietrzu. :p Kiedy używałam tuszy to henna z moich rzęs znikała stąd możecie zauważyć, że u nasady są "niepomalowane".


Opakowania tuszy są dosyć standardowe jeśli chodzi o ich kształt. Natomiast metaliczne opakowania mogą wielu osobom przypaść do gustu gdyż zdecydowanie się wyróżniają. 


Pojemność: 12 ml
Cena: 15,60 zł
Kolor: czarny


Każda wersja ma inną szczoteczkę i teoretycznie inny główny składnik, czego patrząc na skład za bardzo nie widzę. ;)



ARGAN LASH
IDEAL VOLUME & LENGHT


Maskara pogrubiająco-wydłużająca posiada szczoteczkę w kształcie ściętego grzebienia. Posiada dwie długości - jedną dosyć typową dla tuszy, drugą wydłużoną i ściętą lekko po skosie. 
Formuła wzbogacona o olej arganowy ma wpływać na wzmocnienie i odżywienie rzęs każdego dnia. 


Szczoteczka jest całkiem przyjemna w obsłudze i nada się również dla osób, które mają krótkie rzęsy. Wydłuża rzęsy i pogrubia ale nie skleja - chyba że damy za dużo warstw, to wiadomo... ;)


Czy odżywia i wzmacnia rzęsy? Ciężko odpowiedzieć mi na to pytanie, gdyż używam jej zbyt krótko i z przerwami na inne maskary.
Zmywa się bardzo łatwo i szybko i wystarczy do tego zwykły płyn do demakijażu.




KERATIN LASH
MAXI VOLUME


Maskara pogrubiająca, która ma nadać efekt maksymalnie pogrubionych rzęs. Silikonowa szczoteczka ma kształt odwróconego stożka. Formuła wzbogacona o keratynę wpływa na wzmocnienie rzęs każdego dnia.


Szczoteczka w tej wersji jest dosyć zabawna bo zwykle kształt w takich szczoteczkach jest odwrotny niż tutaj. Mimo to jest bardzo wygodna w użytkowaniu . Jedynie posiadaczki małych oczu mogą być średnio zadowolone.


Już jedna warstwa tuszu wygląda na rzęsach bardzo dobrze. Wydłuża, pięknie pogrubia bez sklejania i nawet delikatnie podkręca moje proste rzęsy. Jest bezproblemowa w zmywaniu. 
Z wszystkich trzech ta jest moją ulubioną za efekt jaki daje na moich wymagających rzęsach. :)




COLLAGEN LASH
SUPER CURL UP


Maskara podkręcająca o silikonowej szczoteczce w kształcie "bałwanka" ma nadać rzęsom spektakularny efekt podkręcenia. Formuła wzbogacona o kolagen wpływa na odżywienie rzęs każdego dnia.


Kolejna zabawna szczoteczka. Ta, tak jak i wersja Keratin, jest silikonowa. Wygodnie się nią maluje rzęsy. Nie powinna ich sklejać. Maskara znów wydłuża i trochę pogrubia rzęsy, ale co z podkręceniem? Otóż w przeciwieństwie do wersji Keratin ta radzi sobie z tym zadaniem tylko w połowie. Dlaczego w połowie? Ponieważ bez zalotki podkręca tylko rzęsy w wewnętrznych kącikach oczu, te od zewnątrz wciąż są proste. 


Nie wiem czy to wina moich rzęs czy po prostu działanie tuszu - podejrzewam jednak że pierwsza opcja, czyli po prostu moje oporne rzęsy. :p


Z całej trójki najbardziej polubiłam się ze szczoteczkami fioletowego i czerwonego tuszu. Najlepsze efekty uzyskuję fioletowym tuszem. 
Wszystkie są niewodoodporne więc łatwo się zmywają, ale uwaga na łzy. ;) Tusze nie lubią łez. ;) Ale za to nie kruszą się w ciągu dnia i pomalowane rankiem - wieczorem wciąż wyglądają dobrze. Cena również jest przyjemna - najgorsze to tylko znaleźć idealną dla siebie. ;)

Znacie może już te tusze?


You May Also Like

9 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (13) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (193) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (38) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (71) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (294) nail design (41) nail stamping (11) nail tutorial (3) nailart (10) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (4) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (309) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (155) stemplowanie (35) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)