Piękna jesienią - coś do twarzy, coś do ciała

by - poniedziałek, listopada 07, 2016

Wyzwanie u Pasje Karoliny wciąż trwa - tym razem o kosmetykach do twarzy i ciała których lubimy używać jesienią lub które jesienią wdrożyliśmy. 


Tak naprawdę to niewiele się zmieniło w mojej pielęgnacji twarzy czy ciała od wiosny tego roku, gdzie wprowadziłam trochę zmian. 

Co dodałam? Co zmieniłam?


Jesienią jeszcze bardziej zwracam uwagę na peelingowanie - odkąd widzę zauważalne efekty wykonuje peelingi jakieś 3 razy w tygodniu: peelingiem-zdzierakiem i enzymatycznym. Dodatkowo od połowy lata używam kremu z filtrem.



Wśród kosmetyków do ciała pojawi się tutaj tylko jeden - który polubiłam od pierwszego użycia i który będzie mi towarzyszył nie tylko jesienią, ale przez cały rok.


Mowa tutaj o kawowym peelingu do ciała marki Eveline. Totalnie nie przepadam za kawą i choć niedawno wypiłam swoją pierwszą w życiu...zdecydowanie na tę chwilę jej nie polubię. ;) Dodałam zbyt dużo cukru by w ogóle ją wypić (a była to dość słaba kawa). ;) Jednakże sam zapach kawy mi nie przeszkadza, a czasem nawet go lubię.
Jak w tym peelingu chociażby. Jest mega pobudzający. Po prostu boski. <3 Do tego drobinki świetnie radzą sobie z martwym naskórkiem.


Wśród produktów do twarzy znalazły się dwa kremy i trzy kosmetyki do mycia twarzy. 


Dwa z nich to żelo-peelingi. Ten z Yves Rocher ma niewiele drobinek, przez co nadaje się jako sam żel do mycia twarzy ale i też delikatnie pomaga zachować gładkość skóry. Zwykle używam go po demakijażu, ale czasami rankiem również.
Zabawna nowość od Eveline którą przywiozłam z See Bloggers to takie 5w1. Jest to zarówno peeling, maseczka, ponoć serum i krem a nawet mleczko do demakijażu. Dla mnie jest to żel do zmycia resztek makijażu, peeling i peelingo-maseczka. Plusem jest to, że nie wysusza cery i świetnie nadaje się pod prysznic.
Ostatni to zdzierak z Ziaji, dosyć znany w blogosferze. Używam go raz w tygodniu, gdyż jest naprawdę mocny. Częściej tylko jeśli naprawdę mam problemy z suchymi skórkami co ostatnio zdarza mi się naprawdę sporadycznie.


Na początku jesieni wprowadziłam coś nowego a jednocześnie starego. Gdy jeszcze chodziłam do dermatologa przez pewien czas używałam spirytusu salicylowego jako toniku. Jednak wtedy bardziej mi zaszkodził niż pomógł a to tylko dlatego, że moja dermatolog przepisywała mi same wysuszające kosmetyki i nie pamiętam by kiedykolwiek powiedziała mi o tym, abym mocno nawilżała skórę. Prawdopodobnie dlatego po dziś dzień mam takie problemy z cera i taki słaby poziom nawilżenia...


Nie używam go codziennie i tylko miejscowo. Tam gdzie mam największe problemy skórne przemywam twarz wacikiem nasączonym tym produktem a później nakładam krem nawilżający lub olejek.Przyspiesza też gojenie się zmian skórnych.


Ważne jest także co nakładamy na twarz przed makijażem, jeśli go wykonujemy.


Od całkiem niedawna używam kremu z filtrem marki Skin79. Zdarza mi się go nie nałożyć, ale tylko jeśli nakładam na twarz krem BB tej samej marki a dzień jest ponury, deszczowy i pochmurny. Pełną recenzję znajdziecie tutaj - klik klik klik.
Poza nim zaczęłam używać ciekawego kremu od Tołpy. Choć ma w nazwie BB to jednak bardzo różni się od typowych BB, on jedynie mega delikatnie barwi skórę a raczej ujednolica jej koloryt. Nałożony pod BB od Skin79 a później przypudrowany wytrzymuje w niemal idealnym stanie (poza moim nieszczęsnym nosem) prawie cały dzień! A przy tym nie zapycha i jest naprawdę ciekawy. :)


 Powinnam też wspomnieć o pewnym gadżecie, który kupiłam prawie pod koniec lata na wyprzedaży. dałam chyba za niego 20 zł, albo i nawet nie, a z tego co pamiętam to cena początkowa była jakoś powyżej 30 zł.


Chodzi mianowicie o szczoteczkę soniczną BeautyLine. Jest idealna dla wrażliwców i osób z trądzikiem, gdyż nie rani skóry tak jak zwykłe szczoteczki, a przy tym pomaga utrzymać ją gładszą i czyściejszą. Moje pory wciąż są jakie są, ale skóra jest gładsza, delikatniejsza w dotyku a kosmetyki lepiej się wchłaniają. 


Mam zamiar jeszcze zmienić olejek do twarzy (na razie używam arganowego) i może jeszcze coś dodać, ale to się zobaczy. :)toł


You May Also Like

17 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (13) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (193) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (38) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (71) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (294) nail design (41) nail stamping (11) nail tutorial (3) nailart (10) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (4) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (309) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (155) stemplowanie (35) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)