Zaczarowany lakier - dwa oblicza Sophin nr 314

by - wtorek, listopada 22, 2016

Jedne lakiery są zwykłe, przeciętne, po prostu...są. Inne zaś z pozoru spokojne, zwyczajne potrafią nieźle zaskoczyć. I tak było w przypadku bohatera dzisiejszej recenzji. 




Marka: Sophin Cosmetics
Seria: Satin
Numer i nazwa: 314
Pojemność: 12 ml
Cena: 26 zł
Rodzaj: zamrożony shimmer (shimmer frost)
Pędzelek: długi, prosty, dosyć cienki
Kolor: brąz z pomarańczowo-czerwono-złotym shimmerem
Krycie: 2 warstwy


Od kiedy współpracuje z marką Sophin niektóre lakiery totalnie mnie zaskakują i w których zakochuję się od pierwszego...nałożenia. ;) Tak było w przypadku dzisiejszego gagatka.


Buteleczki i pędzelki standardowe dla marki - jak dla mnie bardzo wygodne. :) Sophiny mają jedne z wygodniejszych pędzelków jakimi zdarzyło mi się malować.



Numer 314 do pełnego krycia potrzebuje 2 warstw, czasem można dodać trzecią jeśli mamy bardzo długie paznokcie i coś prześwituje. Ale, że lakier bardzo szybko schnie to w niczym to nie przeszkadza. :)


O trwałości nie lubię się wypowiadać, chyba że jest z nią naprawdę kiepsko. Sophiny wytrzymują u mnie 2-3 dni a potem starte końcówki sprawiają, że potrzebuję nowego mani. Jak i niemal wszystkie inne lakiery. :p

Nie sprawia problemów przy zmywaniu - jest wtedy taki jak kremowe lakiery, schodzi szybko i bezproblemowo. Nie barwi też paznokci czy skórek.


Lakier zasycha na mat, ale taki satynowy, subtelny co wygląda niezwykle elegancko. Co z jego kolorem? Z pozoru jest brązowy (można to zauważyć w buteleczce), w rzeczywistości jest iskrzący niczym ogień. Czerwono-pomarańczowo-złote drobinki pyłu w wersji bez topu wyglądają jakby zamarzły pod matową powierzchnią lodu, z topem pojawia się magia
W oryginalnej formie trochę przygaszony, ciemniejszy bordowy brąz - z topem nabłyszczającym wygląda obłędnie, gdy wydobywają się te wszystkie iskierki. W obu wersjach wygląda świetnie, w pierwszej nieco tajemniczo, w drugiem niczym pochodnie
Uwielbiam jego obie wersje a już ze zdobieniami, np. stemplami w srebrze czy złocie wygląda fenomenalnie. <3










I wersja nabłyszczona. :)













Która wersja bardziej Ci się podoba? A może to nie Twój gust? ;) Dla mnie to idealny lakier na jesień.


You May Also Like

10 komentarze

Etykiety

Azja i Ja (13) B. loves plates (77) Beauty BigBang (6) Beauty Net Korea (2) biżuteria (6) Born Pretty Store (192) cienie do brwi (1) cienie do powiek (22) demakijaż (7) digital art (2) DIY (3) domowe sposoby pielęgnacji (1) fotografia (3) gadżety (16) gadżety do manicure (28) halloween (7) jasne podkłady (4) kolorówka (27) korean makeup (1) koreański makijaż (1) koreańskie kosmetyki (6) kosmetyczna bitwa (4) kosmetyczny bubel (3) kosmetyki (7) kosmetyki azjatyckie (9) kosmetyki do brwi (5) kosmetyki do ciała (7) kosmetyki do makijażu (27) kosmetyki do pielęgnacji (14) kosmetyki do twarzy (29) kosmetyki do włosów (13) kosmetyki eko (1) kosmetyki kolorowe (21) kosmetyki nawilżające (1) kosmetyki oczyszczające (5) lakiery hybrydowe (38) lifestyle (4) make up (51) makijaż (2) manicure (392) manicure hybrydowy (70) Meet Beauty (6) mini-recenzje (22) minirecenzje (4) nail art (293) nail design (41) nail stamping (11) nail tutorial (3) nailart (10) nails tutorial (5) naturalna pielęgnacja (4) opinia (55) oświetlenie zdjęć (1) perfumy (4) pędzle do makijażu (14) pielęgnacja (4) pielęgnacja ciała (2) pielęgnacja dłoni i paznokci (3) pielęgnacja okolic oczu (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (1) pielęgnacja włosów (12) plan pielęgnacji twarzy (2) pyłki do paznokci (21) recenzja (309) recenzja zbiorcza (15) relacja ze spotkania (8) spotkania blogerów (6) spotkanie blogerek (7) stamping (154) stemplowanie (35) step-by-step (8) stylizacja (7) swatche (156) szczotki do włosów (2) tło do zdjęć (2) tutorial (9) tutorial nails (1) włosy (16) woski (4)